W północ się odzieję, Terry Pratchett

Z książkami Terry’ego Pratchetta zawsze mam problem. Nie potrafię być w ocenie obiektywna. Kocham się w Świecie Dysku, kocham kreowany świat przez tego niesamowicie płodnego pisarza o wyobraźni tak bogatej, że gdy raz wciągnie cię świat, który stworzył, nie uda ci się uwolnić przez całe życie… ;)
Terry Pratchett, to angielski pisarz. Autor prześmiewczych powieści fantasy dziejących się w Świecie Dysku.
Debiutował jako 13-latek w szkolnej gazetce. Pierwsze opowiadanie sprzedał dwa lata później. Jeszcze jako nastolatek porzuca szkołę i zarabia jako dziennikarz w „Bucks Free Press”. Pierwszą powieść opublikował w 1971 roku. Dywan dowcipna i przewrotna książka dla młodszego czytelnika zebrała pochlebne recenzje. Jednak pisarstwo traktował jako hobby do chwili stworzenia pierwszej książki z cyklu o Świecie Dysku. The Colour Of Magic (Kolor magii) przyniósł mu wielki rozgłos. The Light Fantastic (Blask fantastyczny) okazał się równie, a może nawet bardziej popularny. Trzecia część, Equal Rites (Równoumagicznienie), była już tak wyczekiwana przez czytelników, że zanim książka została opublikowana, czytano ją w BBC.
Pratchett napisał również trylogię dla dzieci Book Of The Nomes (Księgi nomów). Jej bohaterami są małe istoty pozaziemskie uwięzione na naszej planecie i usiłujące z niej zbiec. Planowana jest ekranizacja tego tytułu. Kolejna seria opowiada o przygodach Johnny’ego Maxwella. Poznajemy go jako niezwykłego 12-latka i towarzyszymy w jego codziennym życiu, które jest lekko pogmatwane i pełne dziwnych zdarzeń.
Dwie książki Pratchett napisał wspólnie z innymi autorami: The Unadulterated Cat (Kot w stanie czystym) (1989) z Gray Jolliffe i Good Omens (Dobry omen) (1990) z Neilem Gaimanem.
Był wielokrotnie nagradzany. W 1994 roku otrzymał British Book Awards. W 1998 roku za zasługi dla literatury mianowano go kawalerem Orderu Imperium Brytyjskiego. Jest doktorem honoris causa kilku uniwersytetów i jednym z najbardziej wpływowych twórców fantasy – na podstawie jego powieści powstają gry komputerowe, fabularne, komiksy i filmy.
Mieszka z żoną Lyn i córką Rhianną (pisarką i scenarzystką gier komputerowych) w Somerset. Cierpi na rzadką odmianę choroby Alzheimera.

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Tytuł oryginału: I Shall Wear Midnight
Seria/cykl wydawniczy: Świat Dysku
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
Data wydania: maj 2011
ISBN: 978-83-7648-709-0
Liczba stron: 302
Tym razem poznajemy losy młodej czarownicy- Tiffany Obolałej, która wybrała zły czas, by stać się czarownicą. Czarownice stały się bardzo niepopularne, wręcz darzone nienawiścią przez niektórych… Tiffany mieszkając z dala od wielkiego miasta, stara się pomagać każdemu i naprawić złą reputację Czarownic… Ścigające ją zło, które nieopatrznie zbudziła nie daje jej spokoju. Postanawia sama stawić mu czoła… jednakże jej towarzysze, Nac Mac Feeglowie zamiast pomóc komplikują tylko sprawę…
„W północ się odzieję” czyta się bardzo przyjemnie. Już dawno zostałam wchłonięta przez ten świat, więc każda nowa książka Pratchetta jest dla mnie niezłą gratką. Ta książka jest jednak inna, niż wszystkie, które do tej pory czytałam… jest nieco bardziej poważna. Nie znaczy to jednak, że czyta się ją ciężko, mozolnie. Przeczytałam ją jednym tchem. I muszę przyznać, że nie zawiodłam się!
Postacie są wyraziście naszkicowane, pełne niepowtarzalnego charakteru. Każdą nową postać, którą poznaję w Świecie Dysku darzę sympatią, bo każda potrafi mnie rozbawić i podarować kilka godzin zabawy i przedniej rozrywki.
Fabuła może i nie jest czymś niezwykłym- główna bohaterka próbuje ocalić świat i swoich bliskich przed złem, które (w tym przypadku) cuchnie padliną i chce dopaść ją za wszelką cenę. Mimo to powieść wnosi jakąś świeżość do całego cyklu, a mi pozostanie na pewno na długo w pamięci. Sami Nac Mac Feeglowie zapadają w pamięć, zwłaszcza ich sposób bycia i śmieszny język, którym się posługują.
Niesamowite jest to, że ta powieść (jak i każda inna autora) posiada drugie dno, które tylko czeka, by je odkryć- drugie dno, które skłania do refleksji i kilka chwil zadumy…
Polecam zatem z całym sercem! :)
Moja ocena: 5
Dziękuję za egzemplarz recenzyjny!
Przy okazji chciałabym z wielką przyjemnością zaprosić na fenomenalny blog 
Kasi i Ani, agentek-recenzentek: http://misja-ksiazka.blogspot.com/ :)
Naprawdę warto! :) 

6 uwag do wpisu “W północ się odzieję, Terry Pratchett

  1. Nie znam literackiego świata Terry Pratchetta, ale myślę, że warto byłoby to nadrobić. Lubię książki, w których występują czarownice, więc „W północ się odzieję” chętnie przeczytam. Tak rozpocznę swoją przygodę z tym autorem 8)

    Polubienie

  2. Czytałam kiedyś jedną książkę Pratchetta, nie żebym pamiętała, którą. Nie przypadł mi do gustu jego humor i raczej nie sięgnę po inne jego książki.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.