Tag: Anne Rice

TOP 5: Książki grozy, które zmrożą krew w żyłach

W poprzednim poście raczyłam Was idealnymi filmami na Halloween (i nie tylko), dzisiaj natomiast przyszedł czas na coś, co Mole Książkowe lubią najbardziej: TOP 5 książek, które straszą, brzydzą i … Czytaj dalej TOP 5: Książki grozy, które zmrożą krew w żyłach

Kuszenie, Anne Rice

Sięgając po kontynuację „Pokuty” (pisałam o niej tutaj) nie wiedziałam, w pewnym sensie czego się spodziewać. Co prawda fabuła, już w pierwszym tomie serii Czas Aniołów, została jasno określona- z każdą kolejną książką schemat fabuły miał się powielać: Toby O’Dare, główny bohater miał wykonywać zadania wyznaczone mu przez serafina Malachiasza, by odpokutować wszystkie swoje grzechy. Mimo poznanego schematu (który może troszeczkę mnie rozczarował, bowiem Anne Rice zawsze potrafiła mnie zaskakiwać, tu jakby tego trochę brak), kolejna misja Toby’ego wciągnęła. Wciągnęła i wprawiła w zachwyt…
Tłumaczenie: Grażyna Smosna

Tytuł oryginału: Of Love and Evil

Seria/cykl wydawniczy: Czas Aniołów, tom 2

Wydawnictwo: Otwarte

Data wydania: październik 2011

ISBN: 9788375151862
Liczba stron: 232

Toby O’Dare zostaje, tym razem wysłany do renesansowych Włoch. Rzym, w którym się znajduje spowija całun nienawiści. W domu jednego z możnych straszy dybuk, społeczność żydowska oskarża o konszachty z szatanem przyjaciela rodziny i lekarza – Vitale. Zagmatwana sytuacja, zwłaszcza, że jego najbliższy przyjaciel i syn pana domu, Niccoló ciężko choruje. Oskarżenia padają ze wszystkich stron, gniewny tłum gromadzi się przed posiadłością, rządny krwi. Naznaczeni żółtą naszywką Żydzi domagają się sprawiedliwości i odprawienia egzorcyzmów. Toby zostaje sprowadzony do tego domu, by ukoić, choć na chwilę cierpienia chorego swoją grą na lutni. Tymczasem odkrywa, kto za tym wszystkim stoi… 
Przenosiny do Rzymu tamtego okresu to ekscytująca podróż, szkoda, że w tak minimalnym stopniu Anne Rice oddała klimat tamtych czasów. Za brakło mi tego, z czego słynie- z pięknych opisów, dopracowanych miejsc akcji. Tu, wszystkie te pałace, gospody zostały tylko naznaczone, nanizane na mapę fabuły. 
Książkę czyta się bardzo lekko, styl Anne Rice zmienił się od czasów Kronik Wampirów, stał się lżejszy, mniej mroczny… przyciąga jednak nie mniej. Kołysze słowami- nadal potrafię rozpoznać w jej kolejnych książkach cień tamtej autorki. W konstruowaniu fabuły, w dopracowywaniu szczegółów jest niezastąpiona. Zanim napisze, prowadzi badania. Dlatego jej książki czyta się, jakby słuchało się ciekawostek z przeszłości. Coraz bardziej doceniam trud jaki wkłada w napisanie kolejnej książki. 

„Kuszenie” to książka nie tyle o aniołach i diabłach, a o walce o lepsze życie. Los rzuca nas w różne strony, niekiedy podrzuca kłody pod nogi, uginając nas, zmuszając do podjęcia decyzji, których nie chcemy- decyzji, których konsekwencje ciągną się za nami przez wiele lat… Toby O’Dare dostał szansę, którą wykorzystuje w pełni. Odnalazł ukochaną z czasów szkolnych. Próbuje naprawić szkody, jakie przez dziesięć lat poczynił. Czytelnik ma szansę zobaczyć przeobrażenie głównego bohatera z mordercy, pełnego bólu i nieszczęśliwego mężczyzny w postać zgoła odmienną- pełną szczęścia, napełnioną miłością i chęcią dzielenia się dobrem i pomocy. Czyż nie każdy z nas przeżywa swoiste odrodzenie? Czyż nie każdy z nas potrzebuje chwili refleksji nad swoim życiem? 

Refleksyjność fabuły Anne Rice sprawia, że zatrzymuję się na chwilę. Zastanawiam i rozmyślam. Potem podążam śladem słów. I już wiem. Wiem, że każdy zasługuje na drugą szansę. Każdy zasługuje na odrobinę nadziei. „Kuszenie” jest, w gruncie rzeczy opowieścią o nadziei. O poszukiwaniu własnej drogi i ciągłej nadziei na szczęście…
Polecam, zwłaszcza tym, którzy nadal poszukują. 
Moja ocena: 4+

Serdecznie dziękuję za egzemplarz recenzyjny!