Tag: Wschodzący Księżyc

Wschodzący Księżyc, Keri Arthur

Zaskoczyła mnie ta powieść, muszę powiedzieć, że nawet bardzo. Nie dość, że wzrok przykuwa niesamowita okładka- kocham wydawnictwa, które całe serca wkładają w tworzenie odpowiednich opraw graficznych książek z nutką artyzmu, który bardzo cenię. Autor tej okładki, moim zdaniem spisał się idealnie, a jak Wam się podoba sama okładka? Często zwracacie uwagę na okładki książek? :)
Keri Arthur — autorka wielu powieści z gatunku fantasy, urban fantasy, fantastyki grozy i romansu paranormalnego. Mieszka w Melbourne, w Australii.
W 2006 roku nominowana była do nagrody P.E.A.R.L. (Paranormal Excellence Award for Romantic Literature) w kategorii shapeshifters. Regularnie pojawia się wśród nominowanych do nagród przyznawanych przez Romantic Times. Book Reviews, jeden z największych amerykańskich portali poświęconych literaturze popularnej (Reviewers’ Choice Best Book Awards: 2008 – w kategorii contemporary paranormal romance, 2009 – w kategorii urban fantasy protagonist). W 2008 roku portal ten wyróżnił Arthur także nagrodą Career Achievement Best Author w kategorii urban fantasy (w tej kategorii była również nominowana do nagrody w roku 2007).

Wydawnictwo: Instytut Wydawniczy Erica
Liczba stron: 440 
„Wschodzący Księżyc” opowiada historię Riley Janson, na co dzień zatrudniona w biurze Departamentu Innych Ras w Melbourne skrywająca niezwykłą tajemnicę: jest dhampirem- niezwykle rzadkim połączeniem wilkołaka i wampira. Nigdy nie chciała zostać Strażnikiem, jak jej brat bliźniak Rhoan, który musi zabijać, aby ochraniać ludzi. Gdy nadchodzi pełnia gorączka namiętności zaczyna opanowywać wilkołaki… Riley i tą pełnię chciała spędzić tak jak inne przedtem- w ramionach swoich kochanków, w pełni wyzwolona z trawiącego ją pragnienia, tym razem jednak wszystko zaczyna się komplikować…
Powieść ta jest pełna tajemnicy i… seksu. Czyta się ją łatwo i przyjemnie, sceny erotyczne pełne są ekspresji. Szybko mnie wciągnęła, pochłonęła bez reszty. Już dawno nie czytałam powieści, która łączy w sobie cechy moich ulubionych gatunków literackich: fantasy i horroru, jest pełna żywych i sympatycznych postaci- każda z nich ma swój własny charakter, wady i zalety… Cudownie było się zanurzyć w powieść, nie przejmować się niczym, po prostu czytać. 
Wiem, że już wiele na temat „Wchodzącego Księżyca” zostało już powiedziane… nie wiem zatem co mogłabym jeszcze dodać, oprócz polecenia! :)
Moja ocena: 5
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica! :)

Stosiki-niespodziewajki.

Ostatnio moich książkowych stosików przybywa, co oczywiście mnie cieszy! :)
Przerażą mnie ilość książek, które piętrzą się na regale i ilość książek, które chciałabym przeczytać,
a na razie nawet nie mam na to wszystko czasu… dobrze, że już niedługo święta! :)
Pierwszy stosik:
Od dołu:
  1. „Z dziejów Husarii”, Radosław Sikora
  2. „Wschodzący Księżyc”, Keri Arthur
  3. „Ostatnie Królestwo”, Bernard Cornwell
Za stosik serdecznie dziękuję Instytutowi Wydawniczemu Erica !
Drugi stosik, natomiast prezentuje się tak:
Od góry:
  1. „Trucicielka”, Eric-Emmanuel Schmitt , za którą ogromnie dziękuję Wydawnictwu Znak:
 2. „Przejście graniczne” , Tadeusz Rawa, za które dziękuję!
A tak prezentuje się ta niepozorna książeczka w całości, okładka mnie zachwyciła:
Za wszystkie przesłane egzemplarze serdecznie dziękuję, każdy z nich na pewno pozostawi po sobie wiele! :)
Czytaliście może którąś z powieści? :)
Pssst. Klikając na ikonkę, zostaniecie bezpośrednio przeniesieni na oficjalną stronę wydawnictwa. :)