Kategoria: Dla dzieci i młodzieży

Koralina, Neil Gaiman

Z tą książką miałam problem- za bardzo porównywałam ją do filmu (po raz kolejny obejrzałam film na podstawie książki i dopiero po fakcie dowiedziałam się o tym :| ) I niestety, ze smutkiem muszę napisać, że moje pierwsze spotkanie z Neilem Gaimanem uznaję za średnio udane. Film animowany był zdecydowanie lepszy.
Neil Gaiman to angielski pisarz, scenarzysta i redaktor, autor licznych powieści, opowiadań i komiksów fantasy, science fiction i grozy. W „Dictionary of Literary Biography” jest wymieniony jako jeden z najwybitniejszych żyjących pisarzy fantasy, urban fantasy i s-f. 
Tłumaczenie: Paulina Braiter
Tytuł oryginału: Coraline
Seria/Cykl wydawniczy: Andrzej Sapkowski przedstawia
Wydawnictwo: MAG
Data wydania: 2003
ISBN: 8389004348
Liczba stron: 160
Koralina wraz z rodzicami przeprowadza się do dużego i starego domostwa, które zostało podzielone na kilka oddzielnych i samodzielnych mieszkań. Koralina uwielbia eksplorować nowe miejsce, zwłaszcza że jest odosobnione i w sąsiedztwie nie ma w ogóle rówieśników. Nudzi się w deszczowe dni, gdy rodzice wiecznie są pochłonięci pracą w swoich gabinetach i nie mają dla niej czasu. Odwiedza sąsiadów i narzeka. Podczas jednych z takich wypraw badawczych odkrywa tajemnicze drzwi w jednej ze ścian. I gdy przechodzi przez te drzwi trafia do całkiem innego świata, gdzie nic nigdy nie bywa takie, jakie na pierwszy rzut oka się wydaje…
Nie jest to, według mnie książka dla najmłodszych czytelników. Ma za zadanie przerażać. Mnie osobiście nie przeraziła. Film przeraził mnie znacznie bardziej. Klimat książki jest jednak mocno wyczuwalny, oszczędny i prosty sposób opisów, zarówno postaci jak i otoczenia, sprawia, że książeczkę czyta się szybko i przyjemnie. Umiliła mi kilka godzin, choć, jak już wcześniej wspomniałam, nie zachwyciła mnie. Zabrakło mi kilku stron, kilku wątków, które były w filmie i, które doskonale uzupełniały fabułę powieści. W każdym bądź razie urzekł mnie świat przedstawiony, głównej bohaterki nie da się nie lubić, a ilustracje zamieszczone w książce dodają tylko smaczku.
Jedna z ilustracji znajdujących się w książce.
Może źle oceniać książkę porównując ją do filmu, ale nic nie poradzę, że takie porównania narzucały mi się podczas czytania. Może następnym razem zastanowię się i sprawdzę w źródłach (na filmwebie :P), czy dany film, który mam zamiar obejrzeć nie jest przypadkiem adaptacją :D
Kadr z filmu animowanego na podstawie książki, gorąco polecam! :)
Nie mam zamiaru poprzestać na jednej książce tego autora i mam nadzieję, że następny wybór będzie znacznie lepszy :)
Moja ocena: 4-

Z tęsknoty za Judy, Anne Cassidy

Jak silna potrafi być tęsknota? I ile człowiek może wytrzymać, żyjąc w ciągłej niepewności i skrywając ciągle tajemnicę? Ile jest w stanie człowiek z siebie dać, by odnaleźć dziecko, które zniknęło i nigdy nie wróciło? Miłość i smutek przepełniają każdą stronicę tej książki… 
O Anne Cassidy, autorce „Z tęsknoty za Judy” pisałam już wcześniej, przy okazji recenzji „Gdzie jest Jennifer?” :)

tłumaczenie: Monika Kowaleczko-Szumowska
tytuł oryginału: Missing Judy
wydawnictwo: Stentor/Kora
data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 9788361245353
liczba stron: 192

Judy zaginęła osiem lat temu. Kim, jej siostra, która się nią opiekowała obwinia się o to, co się stało. Judy miała wtedy pięć lat. Po latach ciszy i braku jakichkolwiek śladów, Policja trafia na pewien trop. W rodzinie budzi się nadzieja na zakończenie tej sprawy, choć już nikt nie wierzy, że mała żyje…

„Z tęsknoty za Judy” to książka poruszająca dość przemilczany w literaturze temat- dzieci, które zniknęły i nigdy się nie odnalazły. Temat ciężki, bo nasycony wielkim żalem, tęsknotą i cierpieniem, ale pokazany w przystępny sposób: retrospekcje z miejsca zdarzenia pomieszane są z tymi z teraźniejszości, gdzie Kim ma już siedemnaście lat, a całe dnie spędza na uczelni. Jednak życie Kim zatrzymało się, gdy tylko zdała sobie sprawę, że już nie odzyska siostry… 
Książka ta niesie ze sobą wiele refleksji, człowiek zaczyna doceniać, to, że ma obok siebie swoje rodzeństwo. Poczucie straty w tej książce, co prawda dominuje, ale nie jest najważniejsze- najważniejsza jest miłość, która utrzymuje rodzinę w nieustannych poszukiwaniach i próbach odnalezienia Judy. 
Brakowało mi jednak czegoś w tej książce, czegoś, co złapało by mnie za serce i nie pozwoliło mi oderwać się od niej. Może to już nie ten wiek? ;)
W każdym bądź razie, książka ta jest godna polecenia, przeczytałam ją jednym tchem podczas podróży z moich rodzinnych Mazur, doskonale umiliła mi czas.
Moja ocena: 4
Za egzemplarz serdecznie dziękuję!

Trzy Wierzby. Opowieść o przyjaźni, Ann Brashares

Pamiętam, że wieki temu kupiłam tą książkę w Empiku z sentymentu, bowiem „Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów”– serii książek dla młodzieży, których autorką jest Ann Brashares, są jednymi z moich najukochańszych książek. Bałam się rozczarować tą powieścią. Bałam się, że wyrosłam z takich książek… Muszę jednak przyznać, że gdy zaczęłam czytać tą książkę zwątpiłam… aż w końcu całkiem niedawno postanowiłam dać jej drugą szansę. I jestem zachwycona!
Ann Brashares od lat pracuje jako redaktor w branży wydawniczej. Mieszka wraz z mężem i dziećmi w Nowym Jorku. Wciąż ma w swej szafie parę dżinsów z dziesiątej klasy. Niestety, nie są magiczne, więc dawno przestała się w nie mieścić.

Jej debiutancka książka Stowarzyszenie Wędrujących Dżinsów ujrzała światło dzienne feralnego 11 września 2001, ale zbieżność dat z nowojorską tragedią nie zaszkodziła jej popularności.

Tłumaczenie: Barbara Górecka
Tytuł oryginału: 3 Willows. The Sisterhood Grows
Wydawnictwo: Egmont
Data wydania: 2009 (data przybliżona)
ISBN: 9788323774570
Liczba stron: 304
Ama, Jo i Polly były przyjaciółkami od trzeciej klasy, niemalże od dzieciństwa. Cały swój wolny czas spędzały razem ze sobą, bawiąc się i pielęgnując trzy sadzonki wierzby, które posadziły nieopodal wzgórza Pony Hill. Z czasem więzi, które je łączyły rozluźniły się a ich stosunki stały się chłodniejsze.  Gdy przyszło lato, każda z dziewczyn spędza je samotnie, Jo pracując nad morzem w restauracji, Ama wyruszając na obóz, na który wcale się nie zapisała, a Polly podążając za marzeniami wyrusza na obóz dla modelek.
Każda z nich stopniowo dochodzi do pewnej prawdy- nie mogą żyć bez przyjaciół. Zwłaszcza tych prawdziwych, od serca.

„Miłość niekoniecznie wygląda tak, 
jak byśmy się spodziewali.”

{cytat pochodzi z tej książki}

Książka może i nie jest tak przebojowa i ciekawa jak „Stowarzyszenie…” i na początku mnie trochę nudziła, z czasem jednak coraz bardziej wciąga. I wzrusza. Losy przyjaciółek coraz bardziej się komplikują, stają się bardziej wyraziste. Czyta się tą książkę bardzo przyjemnie- nie jest typową, stereotypowo płytką książką dla nastolatek, tylko mądrą i z morałem. Irytowały mnie tylko ‚wstawki’ dotyczące bohaterek „Stowarzyszenia…”– chciałam i byłam przekonana, że ta książka jest czymś odrębnym, nie wplecionym w świat Leny, Carmen, Tibby i Bridget… Jakoś mi nie pasowały, po prostu. ;)
Moja ocena: 4+

Gdzie jest Jennifer?, Anne Cassidy

Najpierw przeczytała tę książkę moja młodsza, trzynastoletnia siostra. Nie mogła się od niej oderwać, choć za czytaniem książek wcale nie przepada. Kończąc ją miała łzy w oczach. Była nią oczarowana i polecała ją swoim koleżankom. Zaintrygowała mnie. I może przez to źle się do niej nastawiłam? 
Anne Cassidy zanim poświęciła się wyłącznie pisarstwu, przez kilka lat pracowała jako nauczycielka. Jej specjalnością są kryminały i dreszczowce dla nastolatków. Napisała aż osiem książek należących do tego gatunku. Pisuje także powieści obyczajowe dla młodych czytelników. Zajmuje się w nich problemami trudnego dzieciństwa i skomplikowanymi życiowymi decyzjami, które muszą podejmować nastolatki. Cassidy świetnie rozumie swoich bohaterów, potrafi głęboko wnikać w ich sprawy i bez względu na wszystko zawsze staje po ich stronie.

Tłumaczenie: Marta Ostrowska
Tytuł oryginału: Looking for JJ.
Wydawnictwo: Stentor
Data wydania: 2007 (data przybliżona)
ISBN: 978-83-89-31594-6
Liczba stron: 267

W wietrzny wiosenny dzień, trzy dziewczynki wybrały się do lasu nieopodal miejscowości Berwick Waters. Wróciły jednak tylko dwie z nich: Lucy, młodsza o rok od pozostałych dwóch dziewczynek i Jennifer– główna i tytułowa zarazem bohaterka. Od tamtego dnia wszystko się zmieniło… 
Alice Tully zamieszkała z Rosie, pracownikiem Opieki Społecznej, z którą od razu nawiązała nić porozumienia i sympatii. Znalazła pracę, a od września miała iść na studia. Kochający mężczyzna, Frankie nie odstępował jej na krok- czy może pragnąć czegoś więcej? Przeszłość jednak nie dawała jej spokoju. Coraz więcej, dziwnych zbiegów okoliczności przypominało jej o wydarzeniach, które rozegrały się sześć lat temu… 

„Gdzie jest Jennifer?” jest historią pełną emocji i nadziei na lepsze życie. Sam pomysł na fabułę jest naprawdę świetny- pełen napięcia, ciekawych postaci i historii, która ciekawi. Rozdziały poprzeplatane są retrospekcjami z życia głównej bohaterki, które pomagają nam zrozumieć w swoim czasie realia całego zajścia, życie dziewczynki, które nigdy nie było stabilne. 
Mimo to jakoś nie mogłam się wciągnąć w tą książkę- zły czas i miejsce? Sama nie wiem… Ta książka ma wszystko, co najlepsze- świetny styl pisarski, pełną napięcia fabułę, która powinna nie pozwolić mi się od niej oderwać… Polubiłam bohaterów i świat, który stworzyła autorka, ale czegoś mi zabrakło- jakiejś iskierki.
Mimo wszystko uważam, że warto po nią sięgnąć :) Zwłaszcza, że z taką historią się jeszcze nigdy nie spotkałam. :)

Zapomnieć. Takie proste słowo. Gdyby część jej mózgu potrafiła od tak, po prostu wymazać informację bez śladu. Tak jak zapomniała o drobiazgach: wysłaniu życzeń, oddaniu książki do biblioteki, kupieniu pasty do zębów podczas zakupów w supermarkecie. Z wielkimi wydarzeniami nie jest już jednak tak łatwo. Wyryły się w pamięci na zawsze. Żyją w tkankach mózgu, pod skórą, we krwi. Zwinięte w kłębek, drzemią w nieświadomości, do czasu, aż coś je zbudzi. Ni stąd ni zowąd wspomnienia ożywają, wypełniając głowę obrazami przeszłości.”
{cytat pochodzi z tej książki}

Moja ocena: 4

Za egzemplarz serdecznie dziękuję!

PS Przypominam, że do dzisiaj można zapisywać się na moje losowanie! :) KLIKNIJ i spróbuj szczęścia! :)