Wyszperane #2: 10 cytatów, które uwielbiam

Jestem cytatoholiczką. Od czasów gimnazjalnych, kiedy to kultura słowa pisanego stała się dla mnie czymś ważnym, cytaty zaczynały wypełniać moje zeszyty. Wędrowały ze mną polami, autobusami i szkolnymi korytarzami. Na karteczkach, w notatnikach a później także w telefonie. Moim pierwszym, czarno-białym, cegiełkowatym telefonie. Tak już jest ze mną, że pewne słowa docierają do zakamarków mojej duszy i wiją sobie tam gniazdko – przypominają o sobie w danym momencie i uderzają z podwójną siłą. Cytaty z książek, filmów, piosenek… Totalny misz-masz życia, emocji i uczuć. Zapraszam, zatem na przegląd cytatów, które kocham.

Cytat jest dla mnie nie tylko zbiorem pięknych zdań – jest dla mnie katalizatorem emocji, motywatorem do zmian albo do refleksji. Znajdziecie poniżej cytaty, które nie są typowo kołczingowe albo takie, które mają nas pobudzić do działania – takich nie mam w swojej kolekcji, bo takie zwyczajnie na mnie nie działają. Lubię cytaty „życiowe”, może lekko „zwyczajne”, ale doskonale oddają moją melancholię i „starczy” sentymentalizm :D

10 cytatów, które kocham

cytat 2


cytat 3


cytat


cytat 4


cytat 5


cytat 6


cytat 7


cytat 8


cytat 9


cytat 10



Cytatową serię mam również na Facebook’u :) 

Pochwalcie się w komentarzach swoimi cytatowymi zbiorami – cytatów nigdy dość! :D

12 uwag do wpisu “Wyszperane #2: 10 cytatów, które uwielbiam

  1. O ja, też zawsze miałam jakiś zeszyt z cytatami. A ty masz tutaj i Żulczyka, i Świetlickiego, i Stachurę. Uwielbiam <3
    Ulubionego cytatu wybrać nie potrafię, ale mam straszny sentyment do "We're all stories, in the end." z Doctor Who. Na tyle duży, że planuję go sobie wytatuować.

    Polubione przez 1 osoba

  2. mam zeszyty i dokumenty zapisane cytatami, a wręcz fragmentami książek. Te które teraz siedzą mi najmocniej w głowie to
    Hrabal: Niebiosa nie są humanitarne i życie nade mną, i pode mną, i we mnie także humanitarne nie jest.
    Barańczak – wiersze „Jeżeli porcelana to…” i „Już wkrótce” w całości
    ze Stachury najbardziej utkwił mi w sercu fragment jego listu, który szedł mniej więcej tak: idę umierać, bo umierać trzeba codziennie.

    Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.