Historia, która rozdziera | GĘSTWINA DUSZ, Christopher Rice

Pewne historie zostają z nami na zawsze. Każdy czytelnik doskonale o tym wie. Dlaczego więc piszę o tej książce drugi raz? Może, zwyczajnie, z chęci opowieści. Może z chęci zachęcenia. Może, żeby ten tytuł dotarł do większego grona odbiorców. Czasem człowiek już tak ma, że chce się podzielić swoim odkryciem, czy to na Facebook’u czy właśnie, na blogu. Także, dzisiejsza recenzja jest kompilacją myśli tamtejszych i teraźniejszych. Refleksją i zachętą, bo to naprawdę dobra proza, mocna.

Jeśli jesteście ze mną od czasów moich rządów na blogspocie, to pewnie wiecie, że jestem wielką fanką twórczości Anne Rice. Jej „Kroniki Wampirów” są jedną z moich ulubionych serii. Wspominam o niej, bo niedaleko pada jabłko od jabłoni. Christopher Rice, będąc synem tak znakomitej pisarki miał ciężki orzech do zgryzienia. Świat literacki zawrzał, gdy wydawał „Gęstwinę dusz”, swoją debiutancką powieść. Byłam zaskoczona, gdy odkryłam, że została wydana również w naszym kraju, ale całkowicie przeszła bez echa. Nie tylko ze względu na rodowód, ale także ze względu na samą fabułę. To zaskakujące, jak wiele świetnych książek umiera kurząc się na półkach tanich księgarni albo w magazynach – to jednak temat na zupełnie inny wpis.

Historia tragicznej przyjaźni

Tłumaczenie: Jacek Spólny
Tytuł oryginału: A Density of Souls
Data wydania: 2004 (data przybliżona)
ISBN: 83-7298-291-0
Liczba stron: 292

Nowy Orlean, czasy współczesne. Czwórka przyjaciół z dzieciństwa opowiada historię swojego życia i przyjaźni, która z biegiem czasu i po pewnych wydarzeniach przeradza się w zimną, agresywną relację. Stephen pozostaje wycofanym outsiderem. Nie może pogodzić się z okrucieństwem dawnych przyjaciół, Meredith stara się być neutralna w relacjach, ale niknie pod pierzyną uwielbienia, które spada na Grega i Brandona. Ci, z kolei stają się gwiazdami szkolnej drużyny futbolu amerykańskiego, są zadufani i pyszni. Jednak łączy ich jedno – każdy z nich skrywa tajemnicę. Tajemnicę, która niszczy doszczętnie ich relacje. Katastrofa wisi w powietrzu, a każdy z bohaterów musi radzić sobie z konsekwencjami swoich wyborów sam. Karma wraca, prawda?

„Lęk nie może mnie dotknąć.
Może mnie tylko kusić,
Nie może zabrać, tylko powiedzieć, dokąd iść.
Mogę albo pójść za nim, albo zostać w łóżku.
Mogę trzymać się świata, który znam.
Zmarli nie żyją, nie wstaną z grobu.
Cienie to ciemność.
Mrok nie ma głosu.”

„Gęstwina dusz”, na zaledwie 292 stronach rozprawia się ze stereotypami dotyczącymi homoseksualizmu (ale nie nazwałabym tej książki historią głównie o LGBT), skomplikowanymi relacjami młodych ludzi, problemami, które pisze często samo życie. W sposób realistyczny plądruje psychikę każdego bohatera. Christoper Rice nie bawi się w uogólnienia czy zbyteczne ozdobniki. Sprawia wrażenie jakby opowiadał historię swoim znajomym przy piwie. Brutalną opowieść, która wciąga i wyciska z czytelnika wachlarz różnorodnych emocji i odczuć.

Rozdziały są podzielone na bohaterów, dzięki czemu możemy poznać historię z różnych perspektyw. Dodatkowo w sposób wyjątkowy poznajemy charaktery każdego z głównych bohaterów, jego relacje rodzinne, często skomplikowane. Mamy wgląd w jego psychikę, wspomnienia.

Podsumowanie

„Gęstwina dusz” jest książką, którą ciężko ogarnąć umysłem w gruncie rzeczy. Dzieje się w niej tak wiele różnych zdarzeń, jest w niej wiele różnych emocji, które dosłownie zapierają dech w piersiach. Pierwszy raz spotkałam się u siebie z tak emocjonalnych odbiorem jakiejkolwiek powieści. Po skończeniu czytania przez bardzo długi czas siedziałam bez ruchu i wpatrywałam się w przestrzeń. To było przeżycie tak piękne i tak inne od tego co wcześniej doświadczałam, że nie mogłam się pozbierać przez kilka dni, a kac fabularny, nawet teraz, po niemalże roku od pierwszego czytania, nadal mnie trzyma. Ten świat, ci bohaterowie i cały ten chaos wydarzeń i jego tempo, które z każdym rozdziałem wzrastało do ostatnich stron, wbijało mnie w fotel. Nie ma nic piękniejszego od książek, które tak silnie działają na czytelnika.

Odnalazłam w tej książce wiele metafor, ale myślę, że każdy inaczej ją odbierze. Im więcej recenzji na jej temat czytałam, tym bardziej się w tym utwierdzałam. „Gęstwinę dusz” albo pokochasz za styl, za bohaterów, za fabułę, albo ją znienawidzisz i wyda Ci się kompletnie bez sensu, nudna i przewidywalna.

Z ciekawostek około książkowych: gdy Christopher skończył pisanie tej książki, swojej pierwszej, debiutanckiej, podrzucił rękopis swojej mamie, do przeczytania. Zawarł w niej bowiem elementy autobiograficzne, literacki sposób na „wyjście z szafy”. Podobno Anne Rice, była zachwycona, rozemocjonowana płakała. W gruncie rzeczy to piękna historia o tym jak matka, nawrócona Chrześcijanka akceptuje swoje dziecko, bezgranicznie je kochając i będąc dumną z jego sukcesu.

Mogę śmiało polecić Wam Gęstwinę dusz” i muszę przyznać, że syn przewyższył swoim kunsztem własną matkę – jest to powieść, według mnie idealna. Może odrobinę chaotyczna z natłokiem wątków pobocznych, ale jednocześnie spójna, tworząca jednolitą całość.


♥ Follow my blog with Bloglovin ♥

14 uwag do wpisu “Historia, która rozdziera | GĘSTWINA DUSZ, Christopher Rice

  1. Wiem, że nie powinno oceniać się po okładce, ale ta kompletnie mnie nie zachęca i gdyby nie Twoja recenzja to najprawdopodobniej nawet nie zwróciłabym uwagi na ten tytuł:)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Aaa widzisz :D Mi się w ogóle okładki z tej serii, takie minimalistyczne podobają, ale to chyba już taka „stara” szkoła wydawnicza jest, a ja mam do niej wielki sentyment :D

      Mam nadzieję, że uda Ci się gdzieś dorwać tę książkę i przeczytać! :)

      Polubienie

      1. Moje lektury szkolne były zawsze owijane w szary papier i nawet nie wiem jakie miały okładki :D Tak w ogóle te bierki idealnie oddają charakter książki, są taką małą metaforą rozrzuconych i splątanych ze sobą losów – no, ale to może tylko ja to tak odbieram :D Hah.

        Polubienie

  2. Znam tę powieść, czytałam ją w oryginale i w przekładzie wiele lat temu. Mną również wstrząsnęła, podobnie jak „Snow Garden” Znam również doskonale twórczość Anne Rice, która jest dla mnie największą inspiracją od 20 lat. Jestem fanką i matki, i syna ;) A w naszym kraju tak już jest, często perełki przechodzą bez echa i tylko dzięki takim recenzjom mogą trafić do szerszej publiczności. Chyba sięgnę po tę książkę raz jeszcze.
    A Tobie, Szanowna Recenzentko, jak również wszystkim pozostałym „Followersom” Twego bloga, polecam gorąco swoją powieść”Woła mnie ciemność”, która jest swoistym hołdem złożonym dwóm powyższym twórcom.
    Agata Suchocka

    Polubione przez 1 osoba

    1. Dziękuję ślicznie za Pani komentarz! Pani książkę mam w planach już jakiś czas i z wielką chęcią po nią sięgnę :) Co do twórczości Anne Rice, to ona mnie zachęciła do pisania, już w wieku gimnazjalnym :)

      Pozdrawiam ciepło i jeszcze raz dziękuję!

      Polubienie

  3. Zaintrygowałaś mnie i to bardzo. Co prawda mój stosik książek do przeczytania rozrósł się ostatnio, a ja nie lubię kiedy przekracza on dwie pozycje, ale może się na to przyczaję jeśli wyszło w e-booku. :)

    Polubione przez 1 osoba

    1. Jeśli będziesz miała ochotę i mniejszy stosik do przeczytania, to z chęcią Ci ją pożyczę :) Jest, jak dla mnie niesamowita i nawet cały ten chaos mi w niej nie przeszkadza. Jest wypełniona po brzegi tak wieloma emocjami, że nie da się o niej nie myśleć i mam nadzieję, że Ci się też spodoba :)

      Polubienie

      1. To się zgłoszę pewnie koło grudnia. :) Mam twarde postanowienie nie kupować książek przez najbliższy miesiąc… acz pewnie mnie Publio jakąś promocja i tak złapie…

        Polubienie

      2. Ja się trzymam, bo ostatnio znowu kupiłam masę książek, ale to wyjątek od jakichś kilku miesięcy :D Ale teraz żadnych książek nie zamierzam kupować, no chyba że dostanę ;) hah Ciężkie życie Mola Książkowego :D
        A „Gęstwina dusz” będzie czekać na Ciebie :D

        Polubienie

    1. Książka wydana była, jeśli dobrze pamiętam w 2005 roku, więc nie dziwota, że wydanie się nie podoba :D Mam nadzieję, że gdzieś ją upolujesz i Ci się spodoba :)

      Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.