RECENZJA GRY: Remember Me (2013)

Nastała wiekopomna chwila. Oto dzisiaj we współpracy z moim Wilkełem, pragnę przedstawić Wam recenzję gry (pierwszą na moim blogu!). Gry, który wywarła na naszej dwójce niesamowite wrażenie. To jedna z tych gier, od których nie można się oderwać. Gier, które albo się kocha, albo się nienawidzi. Nasza dwójka ukochała sobie „Remember Me” od pierwszych sekund. Zobaczcie, co mamy na temat tej gry do powiedzenia.

ADAM: Co by było gdyby móc zapisać swoje wspomnienia, ba, nawet dzielić się nimi z innymi ludźmi za pomocą małego urządzenia bez obawy, że zapomnimy?
W „Remember me” studia Capcom jest to możliwe. Jak łatwo się domyślić, nie jest to tak cudowne jak można to sobie wyobrazić. Twórcy Sensena, bo tak nazywa się to urządzenie, potrafią odebrać a nawet manipulować wspomnieniami. Ludzie, którym nie odpowiada to rozwiązanie nazywani są errorystami, łowcami wspomnień. Oczywistą karą za współpracę z tą organizacją jest przeniesienie do więzienia i wymazanie wszystkich wspomnień. Taki los spotyka Nilin  -główną bohaterkę. Dzięki swojemu „bratu” Edge’owi udaje się uciec z więzienia w poszukiwaniu skradzionych wspomnień.
Takie wprowadzenie chyba wystarczy, aby zachęcić graczy do zwiedzania Neoparyża pod władzą Memorize – twórcy Sensena. Neoparyż nie jest niczym innym jak dystopią. Wszyscy są uzależnieni od Sensena, źródła szczęścia, które bywa bardzo złudne. Uszkodzenie go prowadzi do szaleństwa i zmienia ludzi w obłąkane monstra, zamieszkujące biedniejszą część miasta.
„Remember me” jest świetnie zbalansowaną grą przygodową, pełną akcji. Na początku pokazuje nam, poprzez podpowiedzi, jak odnaleźć się w Neoparyżu, żeby potem kazać nam radzić sobie samemu. Walki nie odbywają się na zasadzie spamowania dwóch przycisków ataku. Mamy do dyspozycji uderzenia pięścią i kopnięcia, które ułożone w kombinacje pozwalają się leczyć, wzmacniać obrażenia i przyspieszać regeneracje umiejętności specjalnych. Wykonane w odpowiedniej kolejności dają nam dodatkowe punkty doświadczenia, które można zamieniać na dodatkowe efekty ciosów zwane pressenami. Nie wydaje się to skomplikowane, zapamiętać kolejność wciskanych klawiszy i przeciwnicy gryzą piach, prawda? Nic bardziej mylnego. Kiedy „okładamy” jednego wroga, pozostali nie stoją bezczynnie a każdy cios oponenta przerywa kombinacje. Poza walką wręcz mamy do dyspozycji broń dystansową zwaną spamerem i s-presseny, czyli specjalne moce pomagające w walce z dużą liczbą wrogów albo z przeciwnikami specjalnymi, których jest mnóstwo i na każdego trzeba znaleźć sposób.
(c) źródło
Przemierzanie lokacji jest bardzo przyjemne ze względu na szczegółowość budynków i interakcji z Nilin, któremu towarzyszy jeden z najlepszych soundtraków, jakie kiedykolwiek słyszałem. Przechodząc koło sklepu przed oczami ukaże nam się aktualna oferta, a przy płonącym wraku wyświetli się ostrzeżenie o niebezpieczeństwie związanym z temperaturą.
Warto wspomnieć tutaj o jednym z najbardziej ciekawych elementów rozgrywki jakim jest manipulacja wspomnieniami. Nilin manipuluje wspomnieniem w taki sposób, aby ludzie pamiętali to co chce bohaterka. Cała filozofia polega na odtwarzaniu cutscenki i zmienianiu działania przedmiotów w taki sposób, aby wpłynęło to na otoczenie. Ubolewam nad tym, że w całej grze są tylko 4 takie sesje.
Fabuła w „Remember me” nie jest tylko pretekstem do „okładania” wrogów pięściami po twarzach , ale z powodzeniem mogłaby być scenariuszem bardzo dobrego filmu. Niektóre ze zwrotów akcji dosłownie „rozsadzały mi mózg”, więc jak łatwo się domyślić, ukończenie tego tytułu wywołało silnego kaca fabularnego.
Grając w „Remember me” z głębokim entuzjazmem kierowałem poczynaniami errorystki i bardzo zżyłem się z Nilin. Razem z nią dowiadywałem się o niej coraz więcej rzeczy dotyczących jej przeszłości. Myślałem że ciężko natrafić na tytuł, który mógłby mnie tak pochłonąć, a tu proszę. .. Gorąco polecam!
* * *
(c) źródło
MONA: „Remember me” zachwyciła mnie przede wszystkim wykonaniem. Piękno świata przedstawionego i jego ogrom potrafi wprawić w zdumienie. Szczegółowość detali, płynność ruchu. Piękno soundtracku… ale przede wszystkim fabuła: tak inna od wszystkiego, z czym się spotkałam do tej pory, ciekawa, pięknie zagrana. Trzyma w napięciu. Wzrusza, ale i zaskakuje. Ciekawa mechanika walki: układ kombinacji, który sami sobie, indywidualnie tworzymy, sprawia, że gra dostaje dodatkowy smaczek. 
Słyszałam wiele zarzutów, że liniowa, że gracz prowadzony jest za rękę, że jest tyle lokacji, a nie można się zbyt dobrze rozejrzeć po świecie, eksplorować go poza główną ścieżką… ale moim zdaniem, to nie jest ważne. Nie jest dla mnie. Ważna jest historia, która mnie całkowicie pochłonęła, która wypełniła godziny, choć, przyznaję się, że jeszcze jej nie skończyłam – więc moja recenzja pełna nie będzie, jest to raczej „pierwsze wrażenie”. Mimo to jestem pewna, że każdego, kogo zachwyci trailer (wklejam pod spodem), nie poczuje się oszukany i skończy grę z kacem fabularnym, bo tak się zżyje z postacią Nilin, ze światem Neoparyża. 
Dajcie koniecznie znać, czy graliście i jakie macie odczucia co do tego typu gier komputerowych?
_______________________
DONTNOD producent
Capcom wydawca
Cenega wydawca PL

4 uwagi do wpisu “RECENZJA GRY: Remember Me (2013)

  1. Znam tę grę, z oglądania jak gra w nią mój fiance. I bardzo mi się podobała! Miałam w nią zagrać, ale jakoś nie było później okazji. I tak sobie myślę, może w końcu to nadrobić? Dziękuje Ci za przypomnienie o niej. Polecam Ci Portal i Portal 2, przygodówkę Syberia i jej drugą część, Wilk pośród nas, czyli postacie bajkowe i baśniowe wiele lat później, The Walking Dead jeśli lubisz zombie… Och, możnaby wymieniać i wymieniać…

    Polubienie

  2. Akurat we wszystkie, które wymieniłaś, grałam i jestem nimi tak samo zachwycona, jak Ty :D Odśwież, odśwież, myślę, że warto :D To jedna z niewielu gier, której kolekcjonerkę mogłabym z dumą posiadać ^^

    Polubienie

  3. Też ciepło wspominam „Remember Me” i dziwią mnie te wszystkie negatywne recenzję, bo gra zbiera czasem naprawdę skrajnie niskie noty (3/10? No litości, nie przesadzajmy) :) Ciekawa fabuła, wciągający gameplay, klimatycznie zaprojektowany świat, świetna muzyka – jestem na tak.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.