Muzeum Ciszy, Yōko Ogawa

Sięgając po tę książkę nie zdawałam sobie sprawy jakie wywrze na mnie wrażenie. Mimo, że naczytałam się o niej wielu opinii, nie miałam wyrobionego zdania. I bardzo dobrze! Książka jest zaskakującą opowieścią, która wprawia człowieka w zakłopotanie swoim klimatem, który niekiedy mrozi krew w żyłach… a przecież żaden z niej kryminał.
Yōko Ogawa(ur. 1962) – pisarka japońska, autorka przeszło dwudziestu książek. Publikuje od 1988 roku. Laureatka wielu japońskich nagród literackich, m.in. nagrody im. Akutagawy (1990), której teraz jest jurorką, nagrody Yomiuri (2004) i nagrody im. Tanizakiego (2006). W 2005 roku na podstawie powieści Kusuriyubi no hyohon powstał francuski film L’Annulaire w reżyserii Diane Bertrand, z muzyką Beth Gibbons. Książki Ogawy zostały przetłumaczone na wiele języków, m.in. angielski, francuski, niemiecki i włoski. Nakładem W.A.B. ukaże się także powieść Muzeum ciszy.
Tłumaczenie: Anna Horikoshi
Tytuł oryginału: Chinmoku Hakubutsukan
Seria/cykl wydawniczy: z miotłą
Wydawnictwo: Wydawnictwo W.A.B.
Data wydania: styczeń 2012
ISBN: 978-83-7747-635-2
Liczba stron: 296
Do pewnego malowniczo położonego miasteczka przyjeżdża młody i pełny zapału muzealnik. Ma za zadanie stworzyć bardzo nietypowe muzeum- tytułowe Muzeum Ciszy, które ma stać się swoistym pomnikiem pamięci po zmarłych z miasteczka. Starsza pani, która zleciła mu zbudowanie muzeum sama od wielu lat zbierała pamiątki po zmarłych, te prawdziwe, które pozyskiwała, głównie drogą kradzieży…

„Moim celem jest muzeum, które przekracza granice ludzkiego istnienia.”  

(str. 14)

 Osią wydarzeń, które mają miejsce w książce staje się budowa tego niezwykłego muzeum, poszczególne fragmenty opisują żmudną pracę jaką musi wykonać muzealnik razem z osobami, które mu w tym pomagają, m. in. dziewczynka (córka starszej pani), która staje się jego asystentką. Muzealnik nie tylko kataloguje pamiątki, ale i sam musi pozyskiwać nowe eksponaty, przez co zostaje uwikłany i posądzony o morderstwo trzech młodych kobiet z miasteczka…

Żadne z nich nie posiada imienia, co stwarza klimat niemalże baśniowy. Sama makrostruktura miasteczka i panujących tam zasad wydaje się niesamowita. Poznajemy, m.in. nauczyciela ciszy, który razem z innymi członkami zakonu przyrzekli milczeć aż do śmierci. Cisza jest jednym z najważniejszych motywów w powieści Ogawy, jest wielowymiarowa i jedną z najwyższych wartości. Cisza staje się powiernikiem tajemnic, kojącym lekiem, do którego ucieka się w razie wszelkich problemów… cisza towarzyszy nam również w czasie śmierci.

„Muzeum Ciszy” czyta się przyjemnie, lekkie pióro autorki zdaje się kontrastować z skonstruowaną fabułą, która skłania do refleksji i bywa dziwnie niepokojąca. To było moje pierwsze spotkanie z tą autorką, ale myślę, że nie ostatnie! :)
Moja ocena: 5
Za egzemplarz recenzyjny serdecznie dziękuję!

19 uwag do wpisu “Muzeum Ciszy, Yōko Ogawa

  1. Wkrótce biorę się za tę książkę i szczerze mówiąc, nie mogę się już jej doczekać. „Miłość na marginesie” też leży na mojej półce, co mnie strasznie cieszy. Widzę, że wyłania się z obecnych tłumaczeń kolejna, po Murakamim, zdolna propagatorka literatury japońskiej na świecie. Tylko szkoda, iż musieliśmy tyle na to czekać, skoro piszesz, że publikuje od '88. Pozdrawiam serdecznie

    Polubienie

  2. Przyznaję, że nie słyszałam o tej autorce, ale książka wydaje się ciekawa. Jeśli będę miała okazję, zapewne po nią sięgnę. Pozdrawiam :)

    Polubienie

  3. Słyszałam już o tej książce, a Twoja opinia utwierdza mnie w przekonaniu, że warto po nią sięgnąć. Będę się rozglądać za „muzeum ciszy” Pozdrawiam :)

    Polubienie

  4. Też tak właśnie myślę, szkoda, że tak wolno się u nas wydaje japońskich autorów, ale za sprawą Murakamiego zaczyna się to, na szczęście zmieniać :)

    Polubienie

  5. Miałam już przyjemność czytać tę książkę, jak i również wcześniejszą powieść autorki – „Miłość na marginesie”. Obie pozycje przypadły mi do gustu i z chęcią przeczytam kolejne, jeżeli takowe się pojawią na polskim rynku.

    Polubienie

  6. Najbardziej lubię autorów, którzy piszą lekko, ale nierzadko poruszają ciężkie tematy. Słyszałam o tej książce, ale raczej nie miałam zamiaru po nią sięgać, teraz chyba jestem skłonna zmienić zdanie :)

    Polubienie

  7. Cześć. Czy w Słowniku adaptacji filmowych jest opisane Imię róży? Niestety nie mam tej książki w swojej biblioteczce, a do jutra muszę oddać bibliografię prezentacji maturalnej, nie wiem czy mogę tę książkę wpisać :) Pozdrawiam i proszę o szybką odpowiedź :)

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.