TOP 10: Dziesięciu muzycznych idoli.


Top 10 to akcja, przy okazji której raz w tygodniu na blogu pojawiają się różnego rodzaju rankingi, dzięki którym czytelnicy mogą poznać bliżej blogera, jego zainteresowania i gusta. Jeżeli chcesz dołączyć do akcji – w każdy piątek wypatruj nowego tematu na dany tydzień.

Dziś przyszła pora na… Dziesięciu muzycznych idoli! Pomysłodawczynią jest, oczywiście Kreatywna :)

Bardzo spodobał mi się pomysł powstania tego rankingu, bo wszakże mole książkowe nie żyją tylko czytając książki! :) Większość z nas ma o wiele więcej pasji, coś co pochłania go bez reszty… moją drugą największą pasją, jak wiecie jest fotografia, ale muzyka zajmuje miejsce tuż za nią. Bez muzyki, jak bez powietrza- żyć nie umiem. Słucham codziennie, po kilka godzin, jadąc tramwajem na uczelnię, wracając z wystawy czy spotkania ze znajomymi… Kocham dźwięki. Kocham rytmikę tych dźwięków. Kocham jak tekst piosenki i to, jak jest zaśpiewana wnika w moje serce i przyspiesza jego rytm. Muzyka mnie zachwyca, wzrusza… i w jakiś dziwny sposób również nastraja pozytywnie do życia :)
Jedyną trudność w tym rankingu przyniosło mi wybranie tylko dziesięciu muzycznych idoli… było naprawdę ciężko! ;)
Kliknij aby powiększyć.

Każdy z powyżej wymienionych wykonawców, na dzień dzisiejszy zajmuje w moim sercu naprawdę dużo miejsca. Są to zespoły, wykonawcy, których słucham od lat, ale są to też muzyczne odkrycia ostatnich miesięcy. Z każdym z nich mam jakieś wspomnienia, to udany koncert, to noce ze słuchawkami na uszach i w kółko puszczanymi utworami z danej płyty… 
A czego Wy słuchacie? :)

17 uwag do wpisu “TOP 10: Dziesięciu muzycznych idoli.

  1. W ostatniej piątce pojawiły się nazwy, które w ogóle rozpoznaję, a Evanescence nawet zdarzyło mi się słuchać ; )
    Nie neguję gustu, jestem od tego daleki. Po prostu albo nie moje klimaty, albo nie znam.

    Polubienie

  2. Prawie w ogóle się nie odnajduję w tym zestawieniu, jest to raczej muzyka, która mi „nie przeszkadza”, więc jakby ktoś chciał utwory tych wykonawców odtwarzać w tramwaju to proszę bardzo, nie mam nic przeciwko :)
    Raczej gustuję w poezji śpiewanej.

    Polubienie

  3. O widzę, że wiele osób lubi Florence! A myślałam, że jestem odosobniona.
    30 Seconds to Mars też bardzo lubię i słucham może nie non stop, ale regularnie.
    Paramore już mi się odrobinę znudziło.
    Evenescence to przez długi czas była moja miłość muzyczna. Teraz już trochę odeszłam, ale jak powiedziałaś – sentyment pozostał.
    Mamy trochę podobny gust :)

    Polubienie

  4. Znam wykonawców, ale raczej ich nie słucham. W mojej muzykotece teraz znajdują się przede wszystkim japońscy wykonawcy, więc ciężko byłoby mi wybrać dziesiątkę najlepszych.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.