Medaliony, Zofia Nałkowska

Witajcie kochani! :) Wróciłam już do Wrocławia z moich rodzinnych i pięknych Mazur i postanowiłam napisać o przeczytanej (ponownie!) powieści, którą noszę zawsze blisko serca. Zanim to nastąpi, kilka słów o autorce:

Zofia Nałkowska (ur. 10 listopada 1884 w Warszawie, zm. 17 grudnia 1954 w Warszawie) – polska pisarka, publicystka i dramatopisarka, posłanka do Krajowej Rady Narodowej oraz na Sejm Ustawodawczy oraz na Sejm PRL I kadencji, do śmierci w 1954.
Ukończyła pensję w Warszawie. Studiowała historię, geografię, ekonomię i językoznawstwo na tajnym „Uniwersytecie Latającym”. Działaczka organizacji kobiecych. Od 1933 członkini Polskiej Akademii Literatury, działaczka PEN Clubu i ZZLP, Towarzystwa Opieki nad Więźniami „Patronat”, współzałożycielka i członkini grupy literackiej „Przedmieście” (1933–1937). W 1936 dostała Złoty Wawrzyn Polskiej Akademii Literatury. W latach 1939–1944 współdziałała z podziemiem kulturalnym. W latach 1945–1947 posłanka do Krajowej Rady Narodowej, w latach 1947–1952 posłanka do Sejmu Ustawodawczego (bezpartyjna), działaczka Głównej Komisji Badania Zbrodni Niemieckich w Polsce Oddział Łódzki, redaktorka tygodnika „Kuźnica”. Zadebiutowała w 1898 na łamach „Przeglądu Tygodniowego” jako poetka. W 1906 ogłosiła powieść „Kobiety”.

 „Medaliony” od zawsze będą powieścią, która jest bliska memu sercu i, której się obawiam. Obawiam się ze względu na to, co jest w niej zawarte. I ciągle przychodzi mi na myśl pytanie: Jak człowiek, istota myśląca, mógł dopuścić się takich zbrodni? Niestety na to pytanie nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Pewne jest, że opisane w „Medalionach” sytuacje, wydarzenia oraz czyny są realiami czasów II wojny światowej i niemieckiej tyranii, której musieliśmy się poddać (my, jako Polacy). Każdy na pewno tą powieść zna z czasów szkolnych, dlatego nie będę się rozdrabniać i rozpisywać na temat fabuły. Wstrząsnęła mną, mimo iż wiedziałam, że w czasie wojny Niemcy byli dla ludzi strasznie okrutni- do okrucieństwa nie można się przyzwyczaić i za każdym razem jak czytam „Medaliony”, wstrząsa mną tak samo jak za pierwszym razem.
Miejmy nadzieję, że nigdy więcej nic podobnego się nie powtórzy…
Moja ocena: 6
PS Zapraszam również do wzięcia udziału w akcji czytelniczej „CZYTAMY STARE KSIĄŻKI”
 
Pozdrawiam serdecznie! :)

Jedna uwaga do wpisu “Medaliony, Zofia Nałkowska

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s

Ta witryna wykorzystuje usługę Akismet aby zredukować ilość spamu. Dowiedz się w jaki sposób dane w twoich komentarzach są przetwarzane.